Blog

Sadzenie lasu: wiertnicą czy szpadlem?

Sadzenie lasu: wiertnicą czy szpadlem?

Kompania Leśna sp. z o.o. we współpracy z ZHUP Quercus opracowała wiertnicę ciągnikową (świder glebowy) do przygotowania gleby pod odnowienie na zrębach. Jest ona w stanie dziennie wykonać kilka tysięcy placówek pod sadzonki. 

Wydajność

Wiertnica ciągnikowa Kompanii Leśnej zdecydowanie przyśpiesza i ułatwia pracę przy odnowieniu lasu. Jedna para osób może w ciągu dnia wysadzić pod szpadel około 1000 sztuk sadzonek. Wiertnica natomiast jest w stanie przez 8 godzin wykonać od 3 do 5 tysięcy dołków. Dlatego też za ciągnikiem ze świdrem glebowym muszą pracować dwie pary sadzących. 

Użytkownicy podkreślają, że jakość sadzenia może być nawet lepsza niż w przypadku sadzenia pod szpadel. – Swobodnie można wykopać dużą jamkę, w której mieszczą się duże korzenie, a ze względu na wolne obroty świdra, dookoła pozostaje duża ilość piasku, żeby sadzonkę dobrze przysypać i udeptać – opowiada Mariusz Szajczyk, współwłaściciel ZHUP Quercus, zakładu usług leśnych pracującego na terenie Nadleśnictwa Wyszków.

– Praca tym świdrem i ciągnikiem jest bardzo ekonomiczna, bo ciągnik pracuje na wolnych obrotach, gdzie spalanie jest jego naprawdę znikome – zauważa Włodzimierz Samsel, drugi z współwłaścicieli. – Nasza Valtra spala około 3 litrów na godzinę pracy. 

Konstrukcja i regulacja

Wiertnica zawieszona jest na trójpunktowym układzie zawieszenia ciągnika rolniczego, napędzana wałkiem przekaźnika mocy. Napęd odbywa się przez przekładnie pasowe umieszczone szczelnie w ramie, poprzez wałki przekaźnika mocy na przekładnie kątowe i dalej na same wiertła. Maszyna posiada regulację wysokości, żeby można było stosować ją na różnych ciągnikach. Odpowiednie dopasowanie pomaga też korygować wysokość wierteł przy omijaniu karp na zrębach czy przejeżdżaniu większych bruzd. 

Wiertnica posiada napinacze pasków napędzających, które stanowią też zabezpieczenie przed zerwaniem wiertła w razie przeciążenia (na przykład przy napotkaniu na kamień lub karpę) – wówczas poślizg paska klinowego działa niczym sprzęgło. Środkowy wałek wałek przekaźnika zabezpieczony jest na kołek ścinający. Z przodu ramy umieszczone są wizjery, przez które widać jak pracują paski z kabiny ciągnika, i które pozwalają natychmiast reagować w przypadku ich poluzowania. 

Model pracujący w Nadleśnictwie Wyszków ma hydrauliczną regulację szerokości roboczej skrajnych wierteł. – Na powierzchni, która była wcześniej zaorana, musimy pilnować się pasów wyoranych przez pług, tak żeby dołek na sadzonkę był pośrodku wyoranego pasa. – tłumaczy Włodzimierz Samsel. Rozstaw dołków na szerokość regulowany jest więc z kabiny ciągnika. 

Odległość między sadzonkami, czyli więźbę, operator kontroluje za pomocą pomysłowych znaczników, którymi są łańcuchy zawieszone na wysuwanym pręcie. Głębokość dołka natomiast regulowana jest podporami parkingowymi – zablokowanie nóżki parkingowej na odpowiedniej wysokości nie pozwala głębiej opuścić świdra.

Wiertnica ręczna czy ciągnikowa?

Firma Quercus zdecydowała się na wiertnicę ciągnikową, a nie kilkukrotnie tańszą wiertnicę ręczną dlatego, że pracownikowi trudno jest wytrzymać 8 godzin z wiertnicą ręczną.

– Miałem „przyjemność” pracować świdrem ręcznym – opowiada Mariusz Szajczyk. – Pracowałem dwa dni, kopiąc około 400 dziur dziennie, i na trzeci dzień na pewno nie dałbym rady powtórzyć takiego wyniku, bo jest to bardzo ciężka praca. Na powierzchniach zrębowych jest dużo korzeni, jeżeli wiertło natrafi na taki korzeń, to trzeba trochę powalczyć przy przy jego wyjęciu. Po każdym dniu takiej pracy boli każdy mięsień – wspomina. 

Tymczasem podczas pracy wiertnicą ciągnikową operator czuje się podobnie, jakby pracował przy zrywce lub przy orce, a jej wydajność jest niemal dziesięciokrotnie większa niż maszyny ręcznej. Jest to szczególnie ważne w obecnych czasach, gdy brak chętnych do ciężkiej pracy fizycznej. – Na rynku pracy nie brakuje operatorów do maszyn wielooperacyjnych – opowiada Włodzimierz Samsel. – Natomiast zwykłego człowieka do przysłowiowego szpadla jest bardzo ciężko znaleźć. 

Ciągnik do wszystkiego

Właściciel podkreśla, że przy przygotowaniu gleby pracuje ten sam ciągnik, który na co dzień sprzężony jest z przyczepą zrywkową Palms 12D. – Dlatego właśnie zdecydowałem się na na przyczepkę, żeby ciągnik był wykorzystywany także do innych rzeczy – wyjaśnia. 

Przyczepa Palms pracująca w firmie Quercus wyposażona jest w sterowanie typu full-electric (małe joysticki), zaś wszystkie jej funkcje hydrauliczne (np. rozsuwanie kłonic lub wysuw przedłużenia ramy) zasilane są z własnej hydrauliki, więc rozpięcie takiego zestawu i zagregowanie ciągnika z wiertnicą lub pługiem zajmuje zaledwie kilka minut. 

Valtra obecnie wyposażona jest w mygłownicę z 7-tonową wciągarką, także wykonaną przez Kompanię Leśną na specjalne zamówienie PHUP Quercus. Mygłownica ta została zwężona, aby ciągnik mógł łatwiej manewrować w drzewostanie trzebieżowym.

Dołki i talerze

Kompania Leśna wykonuje świdry do wiertnicy pod indywidualnie wymogi klienta. Użytkownik może wybrać średnicę, wysokość i konstrukcję świdra. Niezależnie od rodzaju, każdy ze świdrów wyposażony jest w szybkosprzęg, żeby można było go szybko zdemontować do transportu lub  wymienić na jakiś inny. 

Maszyna pracująca w firmie Quercus wyposażona jest w dwa świdry wykonujące dołki do sadzenia i jeden świder do przygotowywania placówek (tzw. talerzy). Świder do placówek jest większy, tak żeby jego okrąg wpisywał się w kwadrat 40 na 40 cm. Dawniej placówki przygotowywano ręcznie, motyką. – Człowiek z motyką, w zależności od doświadczenia, zrobi w ciągu dnia kilkaset talerzy – mówi Włodzimierz Samsel. –  Ta maszyna zrobi kilka tysięcy.

Równie imponująco przedstawia się liczba dołków pod sadzonki dęba, które wcześniej musiano by wykopywać szpadlem. – Jesteśmy w stanie przez 8 godzin wykonać około 3000 dołków – mówi przedsiębiorca, zaznaczając, że liczba ta odnosi się do zrębu, który przelegiwał, albo też w ogóle nie było na nim uprzednio przygotowania gleby. Na świeżo zaoranym zrębie liczba dołków wykonanych dziennie przez wiertnicę ciągnikową może sięgać 5 tysięcy. 

– Jeżeli ktoś by się chciał zdecydować na taką maszynę, w każdej chwili może do nas przyjechać, obejrzeć ją w pracy – zaprasza Włodzimierz Samsel.

O firmie

Kompania Leśna sp. z o.o. jest polskim liderem branży maszyn leśnych, zajmuje się dostawą i serwisem przyczep zrywkowych, harwesterów, forwarderów, rębaków i głowic ścinkowych. Firma prowadzi też produkcję własnej konstrukcji modułowych zabudów ochronnych do ciągników leśnych oraz maszyn do uprawy gleby. Są to między innymi pługi aktywne, pług LPZ-PRO, wiertnice i kompaktory. Kompania Leśna od 2008 roku reprezentuje w Polsce markę Palms, jest także dealerem takich maszyn jak przyczepy leśne i wykaszarki Kronos, głowice ścinkowe Nisula, przyczepy i rębaki Farmi Forest, piece i rębaki Heizomat, rębaki Timberwolf, łuparki i piłołuparki Balfor oraz mulczery Valentini. Główna siedziba Kompanii Leśnej mieści się w Nowym Dworze Parceli pod Skierniewicami.

==

biuro@kompanialesna.pl | www.kompanialesna.pl | +48468336801 

PRZYDATNE LINKI:

Części zamienne: https://sklep.kompanialesna.pl/

Przyczepy i żurawie Palms: https://palms-polska.pl/

Przyczepy i żurawie Farmi: https://farmiforest.pl/

Przyczepy i żurawie Kronos: https://kronospolska.pl/

Maszyny komunalne Terex: https://green-tec.com.pl/

Rębaki Timberwolf: https://timberwolf-pl.com/

Piece na zrębkę Heizomat: https://heizomatpolska.pl/

Zabudowy leśne ciągników: https://forest-tractor.com/

Produkcja własna Kompanii: https://kompania.tech/

Ta strona korzysta z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszej witryny .Polityka prywatności

Zaloguj się

Menu

Twój koszyk

Brak dodanych produktów do koszyka